Przez Park Julianowski przepływa rzeka Sokołówka. Właściwie jest rzeczką, nie rzeką – ale w Łodzi z braku większych rzek nazywa się rzekami również te cieki, które bez trudu można przeskoczyć.

Zostawiamy za sobą fragment Sokołówki, ten z systemem biofiltracyjnym, w części parku graniczącej z ul. Folwarczną. Opisałam tę część TUTAJ. Wędrujemy dalej z biegiem rzeki. Zaczynamy od ceglanego mostu, na granicy wąskiej strugi i cofki górnego stawu.

W przewodniku „Park imienia Adama Mickiewicza (Park Julianowski)” wydanym w 2016 r. w serii „Parki i ogrody Łodzi” pod redakcją prof. Romualda Olaczka czytamy:
Idąc dolną ścieżką wzdłuż brzegu stawu w kierunku ul. Folwarcznej, od kładki dla pieszych widzimy zwężającą się cofkę górnego stawu, którego brzeg porasta olsza czarna. Olsze rosnące przy Moście Ceglanym, starym i solidnym (jeździły po nim wozy, teraz tylko pojazdy służby parkowej), mają znaczną grubość, choć lat mniej niż 80.

Idziemy w przeciwną stronę, z ceglanego mostu w kierunku górnego stawu. Mamy do wyboru jedną z alejek.

We wspomnianym przewodniku „Park imienia Adama Mickiewicza (Park Julianowski)” czytamy:
W połowie odległości między mostami jest kładka, ulubione miejsce spacerów nad szeroką wodą. Pierwotnie most i kładka łączyły folwark ze zwierzyńcem. Obecna kładka została zbudowana w 1983 r.

Olsze czarne masowo porastają brzegi zwężenia górnego stawu między ceglanym mostem a kładką, ale spotyka się je również w innych częściach parku. Stare drzewa obumierają z różnych powodów, ale pojawiają się na ochotnika samosiejki, które nie powinny być usuwane. Więcej o olszy czarnej (Alnus glutinosa) pisałam TUTAJ. Latem brzegi tej części stawu zarośnięte są pokrzywami i innymi wysokimi bylinami. Jest to dobre schronienie dla dzikich mieszkańców parku.

Dalej cytuję za wspomnianym już przewodnikiem „Park imienia Adama Mickiewicza (Park Julianowski)”:
Układ wodny parku tworzą dwa stawy połączone przelewem kaskadowym, zbudowane przez przegrodzenie doliny i koryta Sokołówki. Piszemy o niej „rzeka”, choć to wątły strumyk, nie w celu sztucznego uwznioślenia, lecz by odróżnić od dopływów i uniknąć zdrobnień „rzeczka”, „mostek”.

Najpierw powstał staw górny, w XVIII wieku lub wcześniej. W dobrach radogoskich istniały wtedy dwa folwarki po dwu stronach Sokołówki; łącząca je droga szła po grobli i moście przez tę rzekę (Sygulski 2006). Zapewne wykorzystano sposobność do zatrzymania wody.

Stawy są ozdobą krajobrazu Julianowa i czynnikiem kształtowania korzystnego mikroklimatu. Główne trasy spacerowe parku prowadzą wzdłuż obydwóch ich brzegów przez cały park, od Zgierskiej do Folwarcznej (1 km).

Górny staw (1,5 ha) trwa w niezmienionym kształcie co najmniej od XIX w., a zapewne dłużej. Sprawia wrażenie wielkiej wody dzięki rozległości jego dłuższej osi: 420 m, przy 60 m szerokości przy tamie. Dalsza, zwężająca się część stawu stopniowo przechodzi w koryto rzeki, cofka nie jest bagnista.

Jest szansa, że trasy spacerowe wzdłuż Sokołówki jeszcze się wydłużą, gdyż planowane jest stworzenie Szlaku Doliny Sokołówki. Ważne, aby projekt był realizowany z najwyższym poszanowaniem dla przyrody.


Od strony ulicy Orzeszkowej do górnego stawu prowadzi otwarty, zazwyczaj suchy kanał, którym spływają wody deszczowe do górnego stawu. Kanał powstał przed laty, ale może być przykładem rozwiązania problemu okresowego nadmiaru wód deszczowych opartego na przyrodzie (NBS – Nature Based Solution). Takie naturalne rozwiązania są obecnie promowane, gdyż zapobiegają przeciążeniu kanalizacji burzowej podczas intensywnych opadów i sprzyjają retencjonowaniu cennych wód opadowych, zamiast szybkiego odprowadzania ich z miasta tradycyjnym sposobem. Przydałaby się niecka retencyjna na trasie rowu, aby więcej wody mogło wsiąkać w glebę parku. Woda musi zostać w mieście, gdyż szybki spływ powoduje, że zieleń miejska nie zatrzymuje wody w ilości niezbędnej do jej funkcjonowania.











W książce „Parki Łodzi”, wydanej w 1962 r. pod redakcją prof. Jakuba Mowszowicza, opisano ówczesny widok z kamiennego mostu:
Patrząc z niego w kierunku wschodnim, obserwujemy drugi staw z rozległą, zwężającą się i zacierającą w perspektywie taflą wody. W miejscu zwężenia oba brzegi łączy most o ładnej, ażurowej konstrukcji.


Ciekawa jestem jak wyglądał dawny „most o ładnej, ażurowej konstrukcji”, o którym pisano w „Parkach Łodzi”, i jak ma się do niego dzisiejsza kładka.

Dalej w „Parkach Łodzi” wydanych blisko 60 lat temu czytamy:
Na pochyłości prawego brzegu, jedynej pozostałej dotychczas nieurządzonej części, wznoszą się trawniki (…) wokół muszli koncertowej, wymagającej plastycznego ukształtowania otoczenia.

Otoczenie muszli koncertowej, zwanej amfiteatrem, jeszcze nieurządzone w latach sześćdziesiątych, obecnie wzięły w posiadanie rozrośnięte drzewa.




Dalszą część układu wodnego w Parku Julianowskim, czyli dolny staw i jego otoczenie, opiszę w kolejnym odcinku.

