DENDROLOGIA PRAKTYCZNA. Cz. 21. Opowieści Marka Kubackiego. O drzewach i …nie tylko.

Jeden z moich kolegów, czytający moje opowieści, zadzwonił po ostatnim odcinku i powiedział: -Wiesz, odpowiadało mi w tym twoim pisaniu, że poza bardzo ciekawymi wspomnieniami z historii waszych prac i różnych innych wydarzeń … nawiązywałeś do bieżącej sytuacji w naszym mieście, związanej z zielenią. Miałeś wiele cennych spostrzeżeń i konkretnych[…]

DENDROLOGIA PRAKTYCZNA. Cz. 20. Opowieści Marka Kubackiego. O drzewach i …nie tylko.

Po zakończeniu pierwszego etapu prac na cmentarzu w Radomsku, jeszcze przed naszym wyjazdem do Wilna, w maju 1993 roku, otrzymaliśmy zlecenie na wykonanie pielęgnacji grupy pomnikowych drzew przy Klasztorze Księży Filipinów w Poświętnem, w powiecie opoczyńskim. Były to dęby i lipy, łącznie chyba 8 lub 9 szt. Wśród nich kilka[…]

DENDROLOGIA PRAKTYCZNA. Cz. 18. Opowieści Marka Kubackiego. O drzewach i …nie tylko.

Powiedziała mi niedawno znajoma osoba, która czytuje moje opowiadania, że… „opisujesz ładnie drzewa, miejsca, prace, a niewiele piszesz o ludziach z nimi związanych”. Chodziło o personalia tych osób. Trochę się broniłem, że jak to, przecież szereg nazwisk już padło. Jej jednak chodziło o tych, którzy byli (lub są nadal) właścicielami[…]

DENDROLOGIA PRAKTYCZNA. Cz. 16. Opowieści Marka Kubackiego. O drzewach i …nie tylko.

O tym, że czasami skręcam z głównych dróg, bądź zawracam, gdy zobaczę coś ciekawego (przed wszystkim dla drzew), już pisałem. I że jest taka dziwna ”teoria przypadku”, też już pisałem. No więc teraz bierzemy to, mówiąc po naszemu, „do kupy” i…….. Wielokrotnie jadąc drogą w okolicach Wodzierad widziałem nazwę miejscowości[…]

DENDROLOGIA PRAKTYCZNA. Cz. 14. Opowieści Marka Kubackiego. O drzewach i …nie tylko.

Ponieważ zbliża się koniec kalendarzowego roku, wszelkie inwestycje, zwłaszcza miejskie bardzo przyśpieszyły. Trzeba się, bowiem m.in. rozliczyć z przyznanych funduszy. Różne media informują, ile to przy okazji będziemy mieli w Łodzi, dzięki tym inwestycjom, nowych drzew. Już pozwoliłem sobie na stwierdzenie, że cieszy mnie każde drzewo posadzone w mieście, przy[…]

DENDROLOGIA PRAKTYCZNA. Cz. 13. Opowieści Marka Kubackiego. O drzewach i …nie tylko.

W ostatnich tygodniach, mimo otaczającej nas „pandemicznej” rzeczywistości, miałem okazję odwiedzić kilka miejsc w województwie łódzkim, których nie dane mi było oglądać co najmniej przez kilkanaście, a niektóre nawet kilkadziesiąt lat. Oczywiście za każdym razem staram się dotrzeć do naszych byłych „pacjentów”, jeżeli tam rosną (bądź rosły). Jednocześnie, gdy tylko[…]

Dęby w Prusinowicach

W niedzielę 29 listopada 2020 r. z grupką miłośników drzew pojechaliśmy do Prusinowic, kilkanaście kilometrów od centrum Łodzi, żeby obejrzeć potężne dęby, którym grozi zagłada. Zostały wykonane pomiary obwodów pni i wysokości drzew. Do niedawna mało kto wiedział, że są tam takie olbrzymy. Pięć dębów szypułkowych na ogrodzonej działce, plus[…]

DENDROLOGIA PRAKTYCZNA. Cz. 12. Opowieści Marka Kubackiego. O drzewach i …nie tylko.

Ktoś, kto czyta mnie uważnie i krytycznie, pomyśli… dwa Midasy. Czego się nie dotknęli w „złoto” zamieniali. Same sukcesy. Oczywiście, że tak nie było. Mieliśmy też potknięcia. Jak mówi przysłowie: „ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi”. O niektórych wspomnę w swoim czasie! Pewnie zabrzmi to znów jak samochwalstwo, ale[…]

DENDROLOGIA PRAKTYCZNA. Cz. 10. Opowieści Marka Kubackiego. O drzewach i …nie tylko.

W poprzednich odcinkach opisałem już wiele drzew, które poddawaliśmy różnym zabiegom. Dzięki nim przetrwały wiele lat, ciesząc nie tylko moje oko. Jest jeszcze druga grupa drzew, z której jestem równie dumny, to te, które udało mi się uratować dzięki….. umiejętnej argumentacji. Pozostały w środowisku dzięki temu, że udało mi się[…]

DENDROLOGIA PRAKTYCZNA. Cz. 8. Opowieści Marka Kubackiego. O drzewach i …nie tylko.

Klimek zapytał mnie niedawno czy pamiętam drzewo w Zaborze, dęba zwanego „Napoleonem”? W ten sposób wywołał wspomnienia jeszcze sprzed naszej ”prywatki”. Była wiosna 1985 roku. Pracowaliśmy jeszcze w Lidze. Koledzy z zakładu Ligi w Zielonej Górze zwrócili się do nas, czy nie wykonalibyśmy prac pielęgnacyjnych przy dużym drzewie pomnikowym –[…]